Po przeprowadzanych w stolicy testach pojazdów różnych marek, odrzucono proponowaną Karosę ŠM11 czy węgierskie Ikarusy.

Licencja W lipcu 1972 zdecydowano, aby zakupić licencję z Zachodu. Polska otrzymała oferty: włoskiego Fiata, zachodnioniemieckiego Klueckner-Humbold-Deutza, brytyjskiego Leylanda, hiszpańskiego Pegaso, francuskiego Berlieta i japońskiego Hino. Po zapoznaniu się z ofertami, negocjowano już tylko w sprawie licencji na autobusy takie jak: Leyland National, Leyland Worldmaster, Hino (z nadwoziem nitowanym), Pegaso z Hiszpanii i Berlieta PR100 o długości 11,23 metra. Aby zmniejszyć koszty wdrożenia do produkcji seryjnej i koszty samej produkcji, preferowano stosowanie silnika produkcji krajowej – SW 680, który produkowany był przez WSK Mielec od roku 1966 (na licencji British Leyland).

Ostatecznie podjęto decyzję o podpisaniu umowy licencyjnej z Berlietem – prawdopodobnie z uwagi na brak zgody ze strony pozostałych producentów na zmianę jednostki napędowej w pojeździe na polską oraz próby ratowania zarządzanego przez francuskich komunistów, upadającego Berlieta – więc ze względów politycznych. Oferta japońska natomiast została odrzucona przez Polskę z uwagi na nitowane nadwozie.

Do produkcji wszedł model Jelcz PR100.