Od momentu utworzenia klubu jego rozwój utrudniał brak sztucznego lodowiska. Ze względu na trudne warunki pogodowe nie zawsze udawało się również rozgrywać mecze na zamarzniętym basenie. W połowie lat 50. działacze znaleźli rozwiązanie wynajmując dla drużyny „Torkat” jedyne wówczas sztuczne lodowisko na Śląsku. Ze względu na duże zainteresowanie lodowiskiem przez śląskie kluby jastrzębianie mogli trenować na lodzie tuż po północy. Na treningi kilka razy w tygodniu dojeżdżali ciężarówką, którą użyczył brat Ogazy będący dyrektorem Przedsiębiorstwa Materiałów Budowlanych w Wodzisławiu.

Górnik Jastrzębie Drużyna na wskroś amatorska mimo zaangażowania zawodników nie awansowała na szczebel wojewódzki. Część hokeistów zaczęła upatrywać szansy na dalszy rozwój klubu w nowo powstałych kopalniach. Takiemu rozwiązaniu stanowczo sprzeciwiał się Ogaza. Doszło do otwartego konfliktu z częścią zawodników zatrudnionych w kopalniach. Zwrócili się oni do związków zawodowych z prośbą o pomoc. Związki opodatkowały wszystkich pracowników jastrzębskich kopalń obowiązkową składką na sport w wysokości 2 zł. Na początku 1961 roku budowa kopalń „Jastrzębie” i „Moszczenica” wchodziła w decydującą fazę.