thumb|Grób matematyka Adriana Krzyżanowskiego na Starych Powązkach w Warszawie Pomagał w przygotowaniu powstania listopadowego, a po klęsce tego zrywu stracił pracę w wyniku zamknięcia Uniwersytetu przez Rosję. Żył wtedy z tłumaczeń literatury, którymi się zajmował jeszcze przed Powstaniem, przekładając m.in. z niemieckiego powieści Aleksandra Oppeln-Bronikowskiego. Dopiero po 10 latach udało się mu przejść na emeryturę, gdyż "ciążyła" na nim przeszłość powstańcza. Zmarł na cholerę w 1852 roku. Pochowany na Powązkach (kwatera 163, VI, 5).

Działalność naukowa i literacka Krzyżanowskiemu możemy zawdzięczać popularyzację rachunku prawdopodobieństwa, gdyż matematyk zabiegał o włączenie go do programu wykładów uniwersyteckich. Oto fragment pisma skierowanego do władz uczelni: "W akademickim kursie algebry wypada koniecznie objąć Rachunek losów. O wydanie tego rachunku woła jego ważność i honor Uniwersytetu. Między innymi materiami rachunku losów znajdowałyby się następujące: ocenienie pewności przygód i narażań się ludzkich, do obliczania tablic śmiertelności i ludności, do wyznaczania długości średniego życia ludzkiego po różnych krajach, do medycyny, przystosowanie do narodzin płci obojga. O wpływie ospy i wakcyny na ludność i długość życia. O korzyściach i ciężarach ustanowień, które zależą od trafu wypadków, jakimi np.