Jednak na wieść o strajku przed terenem kopalni wiecują rodziny górników, wśród nich były powstaniec śląski, Erwin. Siersza wysyła, członka komitetu strajkowego, Grudnioka, do Warszawy, z prośbą o interwencję rządu polskiego. Grudniok informuje Erwina po swym powrocie, że rząd nie może wpłynąć na właściciela kopalni, który jest Niemcem.

W akcie desperacji górnicy ogłaszają strajk głodowy. Ponieważ dyrekcja kopalni nie godzi się na ustępstwa, policja próbuje zaprowadzić porządek, tłumiąc demonstrację rodzin strajkujących. Jednak górnicy przekazują zarządowi jasny komunikat, iż nie wyjdą z kopalni, nawet gdyby została zalana. Ostatecznie dyrekcja godzi się na ustępstwa. Ubrudzeni, wyczerpani górnicy wychodzą na powierzchnię, po czym podpisują ugodę z dyrekcją. Strajkujących witają stęsknione rodziny. Skrajnie wycieńczony Jaś w swojej chałupie zmywa z siebie osad węgielny z pomocą żony, Wichty.