Goldwyn na nowo zajął się produkcją niezależną w ramach firmy Samuel Goldwyn Studio. Był bardzo cenionym producentem, znanym przede wszystkim z wysokiej jakości swoich filmów (nigdy nie wyprodukował filmu klasy B). Współpracował z najbardziej znanymi scenarzystami, reżyserami i aktorami.
W 1947 wyprodukowany przez niego dramat Najlepsze lata naszego życia w reżyserii Williama Wylera otrzymał Oscara w kategorii najlepszy film roku. Goldwyn został również uhonorowany nagrodą im. Irvinga G. Thalberga, przyznawaną producentom filmowym (1947), nagrodą im. Jeana Hersholta (1958) oraz Złotym Globem za całokształt twórczości (1973).
Nigdy nie nauczył się dobrze mówić po angielsku, często przekręcał słowa. Słynął z błyskotliwych i dowcipnych powiedzonek, które często były po prostu skutkiem nieznajomości angielskiego. Powiedzonka te zyskały miano „goldwynizmów” (np. „Umowa ustna nie jest warta papieru, na którym została spisana”, „Kobiety będą chodzić do kina, by, po pierwsze, zobaczyć film i gwiazdy, a po drugie, by zobaczyć najnowszą modę”Pola Raksa: Romans mody z filmem. Rzeczpospolita, 30.04.1998.). Znany był również ze złośliwości, oszczędności i niestandardowych zachowań. Zwykł chodzić na długie spacery. Tuż za nim jechała zawsze limuzyna z kierowcą.