Pretekstu do założenia protestu dostarczył łodzianom fakt następujący: jeden z graczy poznańskich, z powodu kontuzji musiał zejść z boiska, a na jego miejsce wszedł zastępca: gdy kontuzjowany zawodnik przyszedł do siebie, wrócił do drużyny, a został wycofany nie ten zawodnik, który go zastępował, a inny. Nie starczyło tu organizatorom odwagi cywilnej na przyznania, walkoweru za tak błahe przewinienie drużynie miejscowej, zarządzili tylko powtórzenie meczu, który i tak Czarna Trzynastka wygrała. Z niedociągnięć organizacyjnych najważniejszym było to, że wobec tak małej ilości rozgrywek (7). nie potrafiono ich rozłożyć na trzy dni turnieju w ten sposób, żeby nie przemęczyć drużyn. W niedziele np. los chciał, że Varsovia grać miała z Triumfem, a zwycięzca, po półgodzinnym odpoczynku — Czarną Trzynastka. Varsovia pierwszy mecz wygrała 22:17, lecz w drugim naturalnie została dorżnięta przez wypoczętego przeciwnika 9:22. To samo było z Polonią w rozgrywkach o dalsze miejsca: wygrała w pięknym stylu z YMCA 27:13. a w pół godziny później zmęczona przegrała z Absolwentami 14:30. Na przyszłość tego rodzaju niedociągnięć należałoby unikać. W każdym razie pierwszy ten mistrzowski turniej gier dowiódł dojrzałości sportowej i organizacyjnej tego działu sportu w Polsce." (pisownia oryginalna) "Echo" nr 253, 27.10.1928, s. 7.