W pewnym momencie przepełniony rozpaczą Pink śpiewa „w tej ścianie muszą przecież być jakieś drzwi – w końcu jakoś tu wszedłem!”, dając tym wyraz swemu zagubieniu w świecie własnych wizji, chęci znalezienia jakiegoś wyjścia, sposobu ucieczki – za mur, od swoich wewnętrznych koszmarów i ożywionych widm z własnej przeszłości – przez drzwi, które w rzeczywistości nie istnieją. Punktem kulminacyjnym procesu jest wydanie wyroku: bohater zostaje skazany na odsłonięcie „przed równymi sobie”, czyli na zburzenie metaforycznego muru.
Utwór The Trial i następujący po nim Outside the Wall są jedynymi piosenkami na płycie, na których wydarzenia nie są opisywane z perspektywy Pinka. Chociaż bowiem ich akcja toczy się de facto wewnątrz jego umysłu – podmiotem mówiącym są tu przede wszystkim osoby obserwujące go z zewnątrz.
Słysząc, co Matka, Dyrektor i Żona mają do powiedzenia na temat bohatera, można mieć wątpliwości co do zewnętrznych przyczyn jego stanu psychicznego. Najpełniej wyraża to kwestia Żony:
„...Powinieneś był częściej ze mną rozmawiać – ale nie!