Marek Blaza SJ, Czy Kościołowi katolickiemu nie jest już potrzebny patriarcha Zachodu? Eklezjologiczno-ekumeniczna refleksja w kontekście usunięcia tytułu patriarchy Zachodu w Roczniku Papieskim (Annuario Pontificio) 2006, „Studia Bobolanum” (2)2006, s. 5–74., uwydatniając przez to tytuł biskupa Rzymu – wcześniejszy i bardziej biblijny od tytułu patriarchy.

Godność ta ma natomiast wciąż pełnię treści w Kościołach Wschodu, gdzie jest nawet uznawana za fundamentalną dla struktury Kościoła. Prawosławni teologowie pojmują Kościół powszechny nie jako jednolitą organizację poddaną władzy papieża, lecz jako związek pięciu równorzędnych patriarchatów („pentarchię”), w którym papież nie ma władzy, a tylko honorowe pierwszeństwo. W tej strukturze przeciwstawiają patriarchę Konstantynopola, jako zwierzchnika Cerkwi prawosławnej na całym świecie, patriarsze Rzymu, jako „papieżowi Kościoła rzymskokatolickiego”.

Ta rozbieżność koncepcji była jednym z powodów – a zarazem objawów – utraty komunii między Konstantynopolem i Rzymem.