Grupa rozpoczęła wyczerpujący, sześciomiesięczny proces nagrywania i produkcji nowego albumu, lecz Rubin nie był zadowolony z pracy w zwykłym studiu nagraniowym. Uważał, że grupa będzie lepiej pracować w mniej konwencjonalnym miejscu. Odkrył „zaskakującą, wielką, pustą, pięknie położoną rezydencję o rzut kamieniem od ich sali prób”Kiedis, Sloman, 2004. s. 274. Przez około miesiąc Frusciante, Kiedis i Flea żyli w odosobnieniu, nie opuszczając domu podczas całego procesu nagrywania. Jednakże Smith zdecydował się nie zamieszkać w domu, uważając, że jest on nawiedzonyKiedis, Sloman, 2004. ss. 274-275.