Teoria Berklanda Proces miałby przebiegać w sposób analogiczny do powstawania pływów morskich. Według teorii Berklanda siła przyciągania Księżyca miałaby podnosić tę część płyty litosfery, która wsuwa się pod drugą; w wyniku tego dochodzi do drgań skorupy ziemskiej, co skutkuje trzęsieniami ziemi.

Entuzjaści naukowca ocenili sprawdzalność jego prognoz na 80%. Przewidział trzęsienie Ziemi w Kalifornii w październiku 1983 roku, spodziewał się także wystąpienia dużego wstrząsu tuż po świętach Bożego Narodzenia 2004 roku, w czasie pełni księżyca.

Zastosowanie teorii grawitacyjnej Teorię pływów zastosował i opracował emerytowany nauczyciel z Łańcuta już od wczesnych lat młodości prowadził badania nad wpływem czynników grawitacyjnych księżyca na ruchy skorupy ziemskiej a swoje wyniki badań starał się przedstawić wielu naukowcom i elitom rządzącym w różnych ustrojach politycznych naszego kraju. Jednak świat naukowy nie skorzystał z nowatorskiego podejścia Mariana Głuszka do zagadnień fizyki atmosfery.