Po tym roku rozgrywkowym Navrátilová znalazła się w nich na trzecim miejscu na świecie.

Po mniej udanym roku 1976, kiedy to do gry weszły problemy na tle narodowym, Martina efektownie powróciła w sezonie kolejnym. Osiągnęła jedenaście finałów, wygrywając sześć z nich. Przesunęła się na drugie miejsce w klasyfikacjach międzynarodowych. W Wielkim Szlemie wciąż pozostawała bez sukcesów. W Londynie i Nowym Jorku na drodze stanęły jej Wendy Turnbull i Betty Stöve.

Na początku roku 1978 wygrała trzydzieści siedem meczów z rzędu, co przełożyło się na siedem kolejnych zdobytych tytułów. Zabrakło wśród nich pucharu Wielkiego Szlema, bowiem Navrátilová nie grała w Melbourne i Paryżu (czyniła to regularnie w latach 1976–1979). Po efektownej wygranej w Eastbourne znokautowała swoje rywalki na kortach Wimbledonu i po raz pierwszy została mistrzynią w turnieju z cyklu wielkoszlemowego. W Londynie pokonała Tracy Austin, Evonne Goolagong i Chris Evert. W oficjalnych klasyfikacjach WTA została numerem jeden na świecie. Wynik z wimbledońskich kortów powtórzyła rok później, eliminując w decydującym starciu Evert. Pozycję numer jeden utrzymała w sumie przez 332 tygodnie swojej kariery. Po raz pierwszy, po dwudziestu siedmiu tygodniach, Evert – Lloyd zmieniła ją w styczniu 1979 roku, ale tylko na dwa tygodnie.