W miarę rozwoju techniki do tego dość prostego urządzenia można było wprowadzać dane z opracowanego w latach 40. radaru, co w znacznym stopniu poprawiło skuteczność ataku zarówno celów nawodnych jak i naziemnych. Użycie radaru umożliwiło prowadzenie skutecznego ognia przy złej widoczności czy w nocy, a nowe możliwości zostały wykorzystane w spektakularny sposób, kiedy w listopadzie 1942 w bitwie z siłami japońskimi USS "Washington" skutecznie ostrzelał w nocy z odległości 7 km japoński krążownik liniowy "Kirishima". Trafiony 9 pociskami 406 mm okręt japoński stanął w płomieniach i został ostatecznie zatopiony przez własną załogę.

Użycie radaru dało okrętom wojennym US Navy znaczą przewagę nad okrętami przeciwnika, jako że Japończykom do końca wojny nie udało się w praktyczny sposób dopracować systemów automatycznego kierowania ogniem z wykorzystaniem radaru w takim samym stopniu jak Amerykanom.