W 1856 r. car Aleksander II nominował go na namiestnika Królestwa Polskiego.

W czerwcu 1860 r. ulice Warszawy stały się miejscem pochodów i demonstracji. Rozpoczęły się od manifestacyjnego pogrzebu generałowej Sowińskiej, wdowy po legendarnym dowódcy obrony Woli w 1831 r. Potem przyszły demonstracje w czasie październikowej konferencji władców państw zaborczych, a następnie manifestacje z okazji rocznicy wybuchu powstania listopadowego i rocznic jego kolejnych wydarzeń. Wielką popularność zyskała biżuteria patriotyczna zdobiona symbolami wyrażającymi wiarę w zmartwychwstanie umęczonej Ojczyzny. Gorczakow początkowo nie reagował na demonstracje, dopiero pod naciskiem Petersburga wysłał na ulice Warszawy policję i wojsko. Pierwszy pochód rozpędzono 25 lutego 1861, zaś dwa dni później od salwy oddanej przez kozaków do manifestantów zginęło pięć osób. Gorczakow z obawy, że kolejne starcia mogą przerodzić się w otwarte walki, wycofał wojsko z ulic i zgodził się by powołana w nocy z 27 na 28 lutego Delegacja Miejska wystosowała w imieniu społeczeństwa polskiego adres do cara. Adresu, pod którym podpisały się najznamienitsze osobistości Królestwa, car przyjąć nie chciał.