Właśnie takie pokłady minerałów zostały odkryte przez geologów w osadach z okresu wielkiego zlodowaceniaNajnowsze dowody na hipotezę Ziemi śnieżki ..

Pokłady węglanów Wcześniej napisano, że do rozmrożenia Ziemi śnieżki konieczny był bardzo wysoki poziom dwutlenku węgla w atmosferze. Gdy lody puściły, gaz nie zniknął nagle z atmosfery. Temperatura podniosła się do tak wysokiego poziomu, że gwałtowne parowanie oceanów wywołało ogromne deszcze. Reakcja bogatej w CO2 atmosfery z wodą doprowadziła do powstania kwasu węglowego. Kwaśna woda znacznie przyspieszyła erozję krzemianów. Wypłukane skały pokryły dno oceanów, tworząc bogatą warstwę węglanów, co obserwuje się w wielu osadach sprzed 580 mln lat. Jednocześnie osady te graniczą ze skałami polodowcowymi, co wyraźnie sugeruje silny związek obu warstwWhat are Cap Carbonates?.

Eksplozja kambryjska Zwolennicy teorii Ziemi śnieżki zauważyli, że zakończenie okresu zlodowacenia miało miejsce kilka milionów lat przed eksplozją kambryjskąDid the snowball earths kick-start complex life?. Pojawiła się sugestia, że zamrożenie planety mogło być czynnikiem zwiększającym presję ewolucyjną, co zwiększyło tempo rozwoju prymitywnych organizmów. Z drugiej strony po zakończeniu epoki lodu warunki stały się bardzo cieplarniane, co pozwoliło na rozwój ogromnej różnorodności żywych organizmów obserwowanej kilka milionów lat później w osadach.

Ziemia zamieniła się w „śnieżkę” kilka razy