Inaczej przyjęli Wesele francuscy krytycy. Gilles Jacob z „L’Express” i Louis Chauvet z „Le Figaro” określali film jako „interesujący”, „piękny” i „wysoce emocjonalny”, natomiast Robert Chazal z „France-Soir” odnalazł w nim polski odpowiednik Słodkiego życia Felliniego. W recepcji krytycznej Wesela we Francji podkreślano również, że dobrze obrazuje ono sytuację historyczną Polski, a niektóre recenzje chwaliły film szczególnie za jego poziom artystyczny. Historyk filmu Paul Coates był bardziej zachowawczy w ocenie, twierdząc, że Wesele jest filmem „bardzo nieudanym”, obliczonym na pretensjonalną widowiskowość bliską sztuce akademickiej.
Analizy i interpretacje