Wkrótce potem, również biegiem, dotarła do miasta większość ateńskiego wojska.

Herodot w swoich Dziejach opisuje, że po zwycięskiej dla Ateńczyków bitwie z Persami, nie jeden człowiek, a cała armia grecka pospieszyła do Aten, by uprzedzić Persów płynących okrętami. Sam Filippides faktycznie został opisany przez Herodota jako posłańca w armii ateńskiej, jednak miał on się udać do Sparty w celu przekazania prośby o pomoc. Za osobę, która dała podwaliny do legendy ateńskiego posłańca, uznawany jest Plutarch z Cheronei, który w swoim eseju pt. O chwale Aten wspomina o biegu Filippidesa z Maratonu do Aten.

Przed igrzyskami Choć bieganie długodystansowe było popularne w XIX wieku (choćby w formie pedestrianizmu, czyli długich spacerów przypominających chód), przed 1896 rokiem nigdy nie rywalizowano w takim biegu. Rozegranie maratonu zaproponował Francuz Michel Bréal, przyjaciel Pierre'a de Coubertina, który uczestniczył w planowaniu zawodów olimpijskich w Atenach. Bréal pisał do Coubertina, że jeśli komitet organizacyjny włączy maraton do zmagań olimpijskich, to będzie skłonny ufundować nagrodę dla zwycięzcy. Pomysł francuskiego lingwisty został chętnie przyjęty.