Nadużywanie instytucji reasumpcji wywołuje skutki odwrotne do zamierzonych, gdyż prowadzi do przewlekłości postępowania. Ciągłe kasowanie własnych orzeczeń przez organ niższy uniemożliwia bowiem wpłynięcie sprawy do organu wyższego rzędu, który mógłby wydać decyzję kończącą merytorycznie postępowanie w sprawie. Z tej przyczyny, co do zasady, reasumpcja może obejmować tylko te orzeczenia, które nie rozstrzygają merytorycznie sprawy, ale dotyczą wyłącznie kwestii formalnych lub wpadkowych (z wyjątkiem procedury administracyjnej). Błąd sądu, który miał znaczenie dla treści zaskarżonego wyroku, jest z założenia na tyle poważny, że podlega zbadaniu przez sąd wyższej instancji.

Reasumpcja w postępowaniu cywilnym w Polsce Reasumpcja, dawniej określana też mianem autorewizji, może dotyczyć tylko postanowień sądu dotyczących kwestii wpadkowych albo kończących sprawę bez jej merytorycznego rozpoznania. Sąd, który wydał zaskarżone orzeczenie jest władny je uchylić i rozpoznać sprawę na nowo, jeżeli zażalenie zarzuca nieważność postępowania lub jest oczywiście uzasadnione. Rozpoznanie sprawy następuje na posiedzeniu niejawnym. Obok skasowania wcześniejszego orzeczenia sąd władny jest wydać nowe, od którego przysługuje zażalenie na zasadach ogólnych.

Regulacja reasumpcji zamieszczona została w art.