Miał dwie nieślubne córki, z którymi jadał śniadania w swych apartamentach. Miał także niecodzienne pomysły. W pałacu Wittelsbachów kazał wybudować cyrk, w którym występował jako klaun. Lubił grać na instrumentach, szczególnie na cytrze. Zagrał nawet na szczycie piramidy Cheopsa podczas jednej z podróży na Bliski Wschód. Na zamku w Possenhofen organizował spotkania poświęcone muzyce i literaturze, na których dyskutowano i śpiewano. Pasją Ludwiki było natomiast kolekcjonowanie zegarów i geografia. Rodzice nowo narodzonej księżniczki stanowili więc parę bardzo niedobraną.
Dziewczynka została ochrzczona dwa dni po swoich narodzinach, 26 grudnia 1837 w kaplicy Herzog-Max-Palais. Rodzicami chrzestnymi zostały jej ciotki: Elżbieta Ludwika Wittelsbach, Amelia Augusta Wittelsbach, a także siostrzenica jej matki, Eugenia de Beauharnais.