Był zachętą do zdobywania wiedzy, rozwijania umiejętności, pokonywania barier, które wydają się niemożliwe do przełamania.
Wielką sławę przyniosły Adamowi Naruszewiczowi satyry. Programowa satyra Naruszewicza nosi tytuł Wiek zepsuty. Poeta, idąc śladem myśli Jean-Jacques’a Rousseau, potępia cywilizację, która doprowadza współczesny mu świat do degeneracji i upadku. Potrzebny jest powrót do „złotego wieku” – czasów, kiedy ludzie kierowali się wartościami moralnymi i praktykowali podstawowe cnoty. Idea powrotu „do źródeł” (ad fontes) ma charakter utopijny. Ta dobra przeszłość nie zostaje czasowo ani geograficznie określona. Ważna okazuje się tylko jedna myśl, że dziś jest złe.
Typowo oświeceniową satyrą jest również utwór Naruszewicza Chudy literat. Atakuje on duchowy i intelektualny prymitywizm szlachty, która, dumna ze swojego sarmackiego rodowodu, nie zna narodowej kultury i literatury. Za lekturę wystarczają jej kalendarze, recepty na lekarstwa i dewocyjne przepowiednie.