Antioch III powrócił do Seleucji nad Orontesem, rozpuścił swoją armię na leża zimowe, a następnie przystąpił do negocjacji z królem Egiptu i jego ministrem, uważając wojnę za wygraną i oczekując ustępstw terytorialnych ze strony Ptolemeusza.

Srogo się jednak rozczarował, gdyż przeciągające się negocjacje były niczym innym jak grą na zwłokę władz w Aleksandrii, aby móc w tym czasie przygotować armię do konfrontacji z Seleukidą. Zanim się Antioch spostrzegł Egipt miał już niemal gotową, całkiem sprawną i zreorganizowaną armię. Oprócz zaciągniętych najemników, z niemal całego świata greckiego, Sosibios uzbroił Egipcjan na wzór macedoński i stworzył z nich falangę. Było to nowatorskie posunięcie, ale jak się okazało skuteczne, chociaż, jak to pokazały dalsze dzieje państwa Lagidów bardzo niebezpieczne. W końcu Seleukida, zorientowawszy się w pułapce dyplomatycznej Aleksandrii, wiosną 218 r. p.n.e. zmobilizował swoje wojska i ruszył znowu na południe w celu całkowitego opanowania Celesyrii i Palestyny. Szlak jego marszu znaczyły zwycięstwa w potyczkach i zajmowanie poszczególnych miast w Fenicji i Palestynie. Na zimę 218/217 r. p.n.e. Antioch pozostał już w Ptolemais, aby, gdy tylko warunki na to pozwolą, błyskotliwie zakończyć wojnę z Egiptem.