Nakręcają w ten sposób spiralę negatywnych emocji, ponieważ oglądanie postów tworzonych przez trolle, uczestniczenie w dyskusji z nimi podnosi prawdopodobieństwo, że inni użytkownicy zaczną trollować. To pokazuje, że zjawisko trollingu nie jest zarezerwowane jedynie dla aspołecznej mniejszości, ale że trollem może stać się każdy. Mechanizmami wyzwalającymi są: nastrój jednostki oraz kontekst dyskusji, w którym znaczącą rolę odgrywa narażenie na wcześniejsze zachowania trollingowe. Użycie dezinformacji jako broni we własnej sprawie oraz do wzmocnienia argumentów jest jednocześnie środkiem do osiągnięcia celu oraz pośrednią konsekwencją sytuacji, w której znaleźć może się większość użytkowników internetu. Dodatkowo umieszczenie dyskusji w mediach społecznościowych powoduje, że staje się ona popularna w bardzo krótkim czasie, wzrasta poziom zaangażowania biorących w niej udział i tym samym podnosi się poziom ich chęci udowodnienia swoich racji. Trolle mogą wówczas stać się celebrytami, co jeszcze mocniej będzie pogłębiać ich deficyty psychologiczne oraz zwiększać wpływ społeczny. To z kolei motywuje do jeszcze intensywniejszej działalności.