O godz. 3:00 oddziały UPA zaatakowały od północy placówkę w Zagajniku, zmuszając pluton samoobrony do wycofania się. W wyniku wymiany ognia wybuchło kilka pożarów, co wywołało panikę wśród ludności Przebraża. Ukraińców odrzucił dopiero kontratak plutonu odwodowego pod dowództwem Henryka Cybulskiego. Trwała wymiana ognia także na odcinku wschodnim. Około godz. 11:00 UPA ostrzelała Chołopiny z moździerzy, powodując pożary zabudowań.
Przeprowadzane ataki stanowiły jedynie rozpoznanie walką. Główne siły przeciwnika nie zostały rzucone do walki, prawdopodobnie z powodu silnego oporu stawionego przez obrońców Przebraża. Wieczorem 5 lipca napastnicy wycofali się w stronę Kołek. W sumie w walce zginęło 10 Polaków, po stronie UPA był jeden zabity i 6 rannych. Pierwszy atak UPA uświadomił dowództwu samoobrony skalę zagrożenia i wykazał niedociągnięcia i braki systemu obrony. Okazało się, że szczególnie brakuje schronów i zasieków, należy poprawić stan okopów oraz wzmocnić odcinek północno-wschodni. Należało także przeprowadzić dyslokację sił samoobrony i wzmóc patrolowanie przedpola.