Przewodniczący Związku Petyr Beron wyraził gotowość do udziału w takim gabinecie, pod warunkiem, że najważniejsze stanowiska ministerialne (premier, minister spraw wewnętrznych i zagranicznych, minister finansów oraz obrony narodowej) zostaną odsąpione opozycji.

Rozmowy między przedstawicielami obu stron trwały prawie miesiąc, były wielokrotnie zrywane. W międzyczasie rząd Łukanowa zdążył wprowadzić podwyżki cen, co doprowadziło do ogłoszenia 26 listopada bezterminowego strajku generalnego w całej Bułgarii. Liderzy głównych sił politycznych w parlamencie oraz prezydent doszli wspólnie do wniosku, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie dymisja gabinetu i powołanie nowego rządu.

Powołanie rządu: kwestie kadrowe Kandydatem ZSD na premiera był Petyr Beron, jednak w tym czasie wyszło na jaw, że przez ponad dwadzieścia lat był agentem tajnych służb bezpieczeństwa. Niedługo potem pod naciskiem prezydenta złożył dymisję ze stanowiska przewodniczącego Krajowej Rady Koordynacyjnej ZSD. W końcu obie strony uznały, że szefem rządu powinien być ktoś spoza obu ugrupowań; wybór padł na prawnika Dimityra Popowa.