Ponosił klęski również w walkach z Wilhelmem II d'Angoulême, ale dzięki staraniom Fulberta nie musiał płacić za klęski utratą kolejnych ziem.
Dwór Wilhelma był wówczas największym ośrodkiem kultury i sztuki w Europie, a sam Wilhelm był wielkim mecenasem. Pozbawiony talentów militarnych starał się unikać wojen i popierał kościelne idee "pokoju bożego" i "rozejmu bożego". Utrzymywał dobre stosunki z Kościołem. Ufundował opactwa w Maillezais (1010) i Bourgueil. Odbudował również katedrę i wiele innych budynków kościelnych w Poitiers po pożarze jaki spustoszył miasto. Często podróżował po Europie, corocznie pielgrzymował do Rzymu lub Hiszpanii. Wszędzie był witany z królewskim ceremoniałem. Jego dwór był też znaczącym ośrodkiem dyplomacji, często przebywali na nim posłowie cesarza Henryka II, króla Leónu Alfonsa V, króla Anglii Kanuta Wielkiego oraz króla Francji Roberta Pobożnego.