Z możliwości tej skorzystało nieco ponad 40 Żydów (Lwów, Nowogródek, Stanisławów, Stryj, Wilno i Włodzimierz Wołyński). Brak jest informacji o ich dalszych losach, historyk Krzysztof Urbański zasugerował, że trafiły one do jednego z obozów pod zarzutem szpiegostwa.

We wrześniu 1939, w celu zastraszenia ludności, Niemcy wzięli w sześciu grupach 90 zakładników. Wśród nich znaleźli się również Żydzi: H. Bruner, O. Sztrumw, O. Serwetnik, S. Rotman, B. Lew, H. Frux, J. Wittlin i Wajnryb. Okupanci dokonali także masakry osób narodowości żydowskiej, które przebywały w budynku kibucu im. B. Borochowa przy ul. Markowskiego. Rabowali nadto żydowskie mieszkania i zaganiali do pracy – Żydzi czyścili ubikacje oraz zasypywali schrony, usuwali gruzy, a podczas zimy wywozili śnieg. Wykonywali również prace porządkowe w budynkach gestapo, żandarmerii i policji. Część Żydów została wysłana do prac załadunkowych w kamieniołomach, w szczególności w Wiśniówce. Wykonywana od świtu do nocy ciężka praca, ciągłe bicie i niedożywienie (przysługująca miska wodnistej zupy) doprowadzały codziennie do śmierci kilkunastu osób. Niemców szczególnie cieszył widok przerażonych Żydów, których wrzucali do dołów przeciwlotniczych i następnie zakopywali po szyję. Na ul.