Zabójstwo Wojkowa spowodowało pogorszenie się stosunków polsko-radzieckich i zawieszenie rozmów o pakcie o nieagresji oraz o zwrocie polskiego mienia przez ZSRR.
Został pochowany przy murze Kremla, pośród najbardziej zasłużonych komunistów.
W ZSRR uznano jego zabójstwo za akt wojny, Armia Czerwona została postawiona w stan pogotowia bojowego, OGPU rozpoczęła też poszukiwanie i aresztowania tysięcy rzekomych „wspólników Kowerdy” i ich prześladowania, głównie na terenach dawnej Rzeczypospolitej. W rok po przewrocie majowym Józef Piłsudski musiał przekonać wschodniego sąsiada Polski o swoich pokojowych zamiarach.
Nazwiskiem Wojkowa nazwano stację metra w Moskwie na linii Zamoskworieckiej (Wojkowskaja). W 2007 pojawiły się w Rosji pomysły, by ze względu na pamięć o rodzinie carskiej zmienić nazwę tej stacji. W październiku 2010 deputowany partii Jedna Rosja do Dumy, Władimir Miedinski, zwrócił się do nowego mera Moskwy, Siergieja Sobianina, o usunięcie imienia Wojkowa ze stolicy.
Przypisy