W jej trakcie jednak został bardzo poważnie ranny.

Wrócił na leczenie do Francji i był jeszcze w fatalnym stanie, gdy w kwietniu 1813 Napoleon wezwał go ponownie i powierzył dowodzenie korpusu. Brał udział w bitwach pod Lützen, Budziszynem i Dreznem, a także w zimowej kampanii roku 1814 aż do ostatniej bitwy w obronie Paryża, skąd wycofał swe wojska, w liczbie około 20 000 do Essonne.

Od tego momentu Marmont był postrzegany jako sprzedawczyk i zdrajca. Potajemnie porozumiał się z koalicjantami, a następnie skierował swoje siły tam, gdzie natychmiast zostały okrążone przez nieprzyjaciela. Wówczas Marmont, jak to było ustalone, skapitulował. Napoleon na wieść o tym powiedział: „Marmont zadał mi ostatni cios”.

W latach restauracji dynastii Burbonów został parem Francji i generałem-majorem gwardii królewskiej, a w roku 1820 kawalerem orderu Świętego Ducha i oficerem krzyża św.