Macedończycy za panowania Perdikkasa III doznali ogromnej klęski z rąk Ilirów. W r. 359 p.n.e. zginął król wraz z 4 tys. żołnierzy podczas bitwy, a reszta wojska straciła ducha walki. Ilirowie zajęli kilka miast w Górnej Macedonii, po czym mieli zamiar najechać na Dolną Macedonię w r. 358 p.n.e. Gdy Filip, jako regent, objął władzę nad Macedonią musiał uzupełnić siły wojskowe kraju. Pokonawszy Pajonów, postanowił uderzyć na Ilirię, zabierając ze sobą przynajmniej 10 tys. pieszych i 600 jeźdźców. Natarcie Macedończyków zaskoczyło Bardylisa, przygotowującego najazd na Dolną Macedonię. Zaproponował on pokój i utrzymanie status quo. Filip odmówił, żądając zwrotu zajętych miast macedońskich. Bardylis postanowił walczyć w sile 10 tys. pieszych i 500 jazdy. Do bitwy zapewne doszło na otwartej równinie Lynkos, która stworzyła idealne warunki dla macedońskiej falangi. Bardylis, widząc słabość jego konnicy w walce z hetajrami macedońskimi, postanowił ustawić hoplitów w pusty prostokąt. Filip wykorzystując ich słabą ruchliwość, uderzył falangą ustawioną w dziesięć szeregów. Szedł na czele z gwardią pieszą w kierunku lewego skrzydła Ilirów. Piechota przedarła się do środka prostokąta, a za nimi konnica. Po czym zaatakowali tyły armii Bardylisa, która w wyniku poniesionych strat (ok. 7000 poległych żołnierzy) uciekła z pola bitwy.