5 marca 1945 został przypadkowo aresztowany przez NKWD w Ujazdach (powiat brzozowski). W czasie próby ucieczki wyskoczył z drugiego piętra łamiąc kości stopy. Nierozpoznany (podawał się za oficera francuskiego nazwiskiem Jacques Roman, powracającego z obozu w Odessie), został odwieziony do szpitala w Rzeszowie, skąd został uwolniony przez organizację „NIE”. Na przełomie kwietnia i maja 1945 dołączył ponownie do oddziału.
Jego oddział współdziałał z SOO NSZ, której dowódcą był Antoni Żubryd oraz lokalną Samoobroną antyukraińską z Grabówki, której dowódcą był Mieczysław Bielec ps. „Bystry”.
Jego oddział brał udział w walkach z UPA, a on sam doprowadził 29 maja 1945 do podpisania w Siedliskach zawieszenia broni pomiędzy UPA i polskimi oddziałami partyzanckimi, uznającego Sowietów za wspólnego wroga. Do zawarcia formalnego, trwałego porozumienia jednak nie doszło, ale zmniejszyło ono cierpienia polskiej i ukraińskiej ludności cywilnej.
W czasie służby w AK został awansowany do stopnia majora. Ostatnią akcją jego oddziału był atak przeprowadzony 25 czerwca 1945 na tabory sowieckie koło Domaradza.