przez nazywanie Unii Europejskiej „Eurosojuzem”, „Eurokołchozem” albo Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich, czy III RP państwem stworzonym przez „lewicę laicką” (tu wymieniani są najczęściej politycy i ludzie związani z późniejszą Unią Wolności oraz środowiska Gazety Wyborczej nazywanej „michnikowszczyzną”) i komunistów, którzy już przynajmniej od początku lat 70. wiedzieli, że socjalizm jest gorszy, a kontrolowany przez nich kapitalizm może przynieść znaczne korzyści w stosunku do socjalizmu realnego nawiązania do retoryki socjalistycznej (np. nazywanie Protokołu z Kioto aktem „terroru centralnego planowania”, promowanie postawy „antyrewolucyjnej”) krytyka mylnie zdaniem autorów NCz! nazywanych prawicowymi partii politycznych takich jak LPR czy PiS określanych „pobożnymi socjalistami” jako promujące etatyzm i interwencjonizm państwowy, wiążąca się ze sprzeciwem z powszechnym w Polsce traktowaniem konserwatyzmu kulturowego za jedyny wyznacznik prawicowości (zdaniem publicystów owym podstawowym wyznacznikiem jest uznawanie zasady „Volenti non fit iniuria” („Chcącemu nie dzieje się krzywda”) – z czego wynika m.in.