Śmierć 16 czerwca 1959 w Beverly Hills, w stanie Kalifornia George Reeves wraz z narzeczoną Leonor Lemmon przyjmowali gości w swoim domu. Reeves poszedł wcześniej spać, ale jeszcze raz pojawił się w salonie swojego domu, by poskarżyć się na hałas trwającego właśnie przyjęcia. Według świadków wypił jednego drinka i udał się z powrotem do sypialni. Tam właśnie policja znalazła jego zwłoki – na łóżku, z pistoletem w ręku i śmiertelną raną postrzałową głowy. Według policji, która przybyła na miejsce zdarzenia, Reeves popełnił samobójstwo strzałem z pistoletu. Szybko jednak pojawiły się wątpliwości, bo świadkowie składali sprzeczne zeznania, dodatkowo będąc pod wpływem alkoholu, a ślady nie zostały odpowiednio zabezpieczone (nie zdjęto odcisków palców z rewolweru). Dodatkowo w podłodze znaleziono kolejne dwie kule z tej samej broni, od której zginął Reeves, chociaż świadkowie słyszeli tylko jeden wystrzał.

Śmierć George’a Reevesa w wieku 45 lat od postrzału jest kontrowersyjna;