Spotyka pana Deweya, ekscentrycznego bibliotekarza, który upiera się, że chłopiec przyszedł po specjalną książkę i zakłada mu kartę biblioteczną. Richard wyjaśnia, czemu tu się znalazł i prosi o telefon, by zadzwonić do rodziców.
Dewey wyjaśnia jak dotrzeć do budki telefonicznej. Niechętny Richard kieruje się przez budynek, aż trafia na dużą rotundę. Malunek na rotundzie spływa z sufitu i zalewa bibliotekę i Richarda, zamieniając go w ilustrację. Zjawia się Władca ksiąg, przedstawiający się jako ich opiekun i strażnik słowa pisanego, którego podobizna widniała na rotundzie. Richard pyta o drogę do wyjścia, więc Władca ksiąg kieruje go przez dział literatury, mówiąc że czekają go trzy próby. Richard spotyka dwie antropomorficzne książki – Przygodę, awanturniczką książkę przygodową o wyglądzie pirata oraz Bajeczkę, opiekuńczą książkę z baśniami przypominającą wróżkę. Będąc dawno niewypożyczanymi, zgadzają się pomóc Richardowi, jeśli ten ich wypożyczy.