Dalsze losy fortyfikacji czechosłowackich (po 1938 r.) Po zajęciu Czechosłowacji schrony zostały rozbrojone. Niektóre zostały użyte przez Niemców do prób artyleryjskich, między innymi w celu przygotowania wojsk do ataku na linie Maginota.
W 1945 roku fortyfikacje w rejonie Ostravy zostało obsadzone przez wojska niemieckie, które broniły się tam przez kilka tygodni przed Armią Czerwoną zadając jej duże straty.
Na terenie Zaolzia zajętego przez Polskę w roku 1938 znajdowały się 4 schrony ciężkie (w okolicach Bogumina), oraz ponad 200 schronów lekkich (na linii pomiędzy Boguminem i Trzyńcem). Polacy dokonali inwentaryzacji zajętych obiektów, na niektórych przeprowadzili próby wytrzymałości ostrzeliwując artylerią. Fortyfikacje te nie zostały wykorzystane w czasie kampanii wrześniowej.
Umocnienia w pobliżu granicy z Austrią i Niemcami były używane przez wojsko do lat 80. Obiekty wzór 36 przebudowano na schrony obserwacyjne (zamurowując strzelnice), natomiast w schronach wzór 37 wzmocniono drzwi i przystosowano je do działania w przypadku użycia broni masowego rażenia. W roku 1975 przystąpiono do przebudowy Grupy Warownej Hanicka, w celu przemienienia jej w nowoczesny schron przeciwatomowy.