Zespół przejęli członkowie Stowarzyszenia Sympatyków Klubu GKS Katowice, zaś drużyna nowe rozgrywki rozpoczęła od gry na czwartym szczeblu rozgrywkowym. W wyniku zaistniałej sytuacji Leciejewski powrócił do Górnika Zabrze.

Po powrocie do Górnika Zabrze, Leciejewski w rundzie jesiennej sezonu 2005/2006 nadal przegrywał rywalizację z Piotrem Lechem, zaś wiosną ustępował miejsca w bramce Mateuszowi Sławikowi oraz Carstenowi Nulle, którzy bronili na zmianę. Zdołał jednak zadebiutować w zabrzańskim klubie. 26 października zagrał w meczu pucharu Polski z Radomiakiem Radom. Wpuścił w nim trzy gole, wszystkie po strzałach Abela Salami, który skompletował wówczas klasycznego hat tricka. Latem 2006 Leciejewski zgłosił się na testy do Górnika Łęczna. W lipcu podpisał z nim trzyletni kontrakt, zaś we wrześniu zadebiutował w zremisowanym 1:1 meczu z Wisłą Kraków, w którym w drugiej połowie zmienił kontuzjowanego (wstrząśnienie mózgu) Przemysława Tytonia. W inauguracyjnej kolejce rundy jesiennej, Górnik Łęczna spotkał się z GKSem Bełchatów. Leciejewski rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, a w 62 minucie za faul w polu karnym na Dawidzie Nowaku został ukarany przez sędziego czerwoną kartką. D końca sezonu był podstawowym bramkarzem Górnika i łącznie wystąpił w 17 meczach I ligi.