Starsze instruktorki i funkcyjne były wymieszane z młodszymi. Każda drużyna miała własny obóz i realizowała własny program, ale schodziły się na wspólne ogniska, uroczystości, odprawy i gry polowe. Wszystkie funkcyjne miały żyć bezpośrednio życiem harcerskim.

Jadwiga Falkowska znalazła się w gronie czterech harcerek (obok Olgi Małkowskiej, Marii Wocalewskiej i Heleny Śliwowskiej), które w latach dwudziestych, jako współtwórczynie harcerstwa, uhonorowano tytułem harcmistrzyni Rzeczypospolitej.

Była entuzjastką sportu i zapaloną taterniczką, trenowała skok wzwyż. W górach wynajmowała niewielką drewnianą chatkę, którą jej przyjaciele nazywali „chatką Baby Jagi”.

W 1928 otrzymała pracę jako nauczycielka fizyki w Liceum Krzemienieckim w Krzemieńcu na Wołyniu i tam zamieszkała na kolejne 10 lat. Była wychowawczynią, organizatorką prac społecznych i różnych form służby i działalności kulturalnej, prowadziła kółka dyskusyjne i doświadczalne, organizowała przedstawienia i wycieczki. Działała w powiatowym zjednoczeniu organizacji społecznych, zapraszała do Krzemieńca na odczyty wybitnych naukowców.