Mimo specjalnego powitania przez oddziały wojskowe, król zareagował bardzo chłodno i, jak podaje Polibiusz, niezapraszany przez Filipa nie uczestniczył w ucztach. Zdając sobie sprawę z niełaski Apellesa, Megaleas postanowił szukać schronienia najpierw w Atenach, a następnie w Tebach. Niewątpliwie właśnie ten fakt stał się pretekstem dla Filipa do uwięzienia Leontiosa, który był poręczycielem Megaleasa. W tym czasie zapadła decyzja o wysłaniu peltastów pod wodzą Tauriona do Tryfylii. Pomimo uwięzienia Leontiosowi udało się zawiadomić o swoim losie peltastów, którzy zwrócili się z oficjalnym żądaniem, aby Filip zaczekał ze śledztwem w sprawie postawionych zarzutów do ich powrotu, w przeciwnym razie będą uważali się za wielce zlekceważonych i wzgardzonych. Jeśli zaś Leontios został zatrzymany jako poręczyciel dwudziestu talentów to oni zbiorą i zwrócą sami te pieniądze. Wstawiennictwo prawdopodobnie tylko przyspieszyło egzekucję dowódcy peltastów.
Tzw. sprawa Leontiosa stała się jednym z ważniejszych argumentów w sporze o konstytucjonalny charakter monarchii