W tej beznadziejnej sytuacji Pirx wpada na pomysł użycia awaryjnych sterów służących do drobnych poprawek niezależnych od obwodu objętego zwarciem; działania Pirxa powodują przeciążenia statku, które wyrzucają zwęgloną muchę, co pozwala Pirxowi na odzyskanie kontroli nad rakietą i uniknięcie uderzenia w powierzchnię Księżyca. Gdy Pirx szykuje się do powrotu na Ziemię, nagle do kabiny wchodzi prowadzący egzamin Szef; okazuje się, że cały lot był symulacją mającą sprawdzić umiejętność kadetów radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Gdy Pirx z Szefem wychodzą z rakiety, widzą jak z sąsiedniego statku sanitariusze wydobywają krzyczącego Boersta – okazuje się, że zawiódł i nie zdołał uniknąć symulowanej katastrofy.
Patrol Po raz pierwszy w zbiorze opowiadań Inwazja z Aldebarana z 1959.
Pirx po uzyskaniu dyplomu został pilotem służby patrolowej nadzorującej odległe sektory Układu Słonecznego w celu wczesnego wykrycia niebezpieczeństw (głównie nieznanych rojów meteorytów). Pewnego dnia z lotu nie wraca pilot Thomas, a niedługo potem pilot Wilmer. Władze zarządzają śledztwo i kontrole techniczne, ale bez rezultatów. Mimo to loty patrolowe nie zostają przerwane. Na jeden z nich zostaje skierowany pilot Pirx – latający od prawie 3 lat.