Była to największa demonstracja od powstania 8888.

25 września junta ostrzegła, że jest gotowa podjąć działania przeciwko mnichom. 26 września junta zaczęła tłumić protesty. Policja i prorządowe bojówki rozbijały demonstracje. Wielu ludzi zginęło od broni palnej, setki mnichów pobito i aresztowano. W ciągu kolejnych dni policja i żołnierze wywoziła do aresztów mnichów i innych uczestników protestu. Niektórzy przeciwnicy junty trafili do więzienia Insein. Nie jest znana dokładna liczba ofiar. Według oficjalnych danych rządu Birmy zginęło 15 osób. Według innych źródeł liczba ofiar wyniosła co najmniej 31 osób. Zdaniem polskiego politologa Michała Lubiny, liczba ofiar może być dziesięć razy większa. Aresztowano ponad 3 tys. osób. Ponadto władze zablokowały dostęp do Internetu (28 września) oraz zatrzymywali zagranicznych dziennikarzy. 27 września podczas protestów zginął japoński reporter Kenji Nagai. Zdjęcie zabitego w biały dzień japońskiego reportera obiegło cały świat. 30 września oddziały wojskowe zablokowały Rangun. Tego samego dnia protesty się zakończyły.