Zespół ekspertów również odczuwał zmęczenie bezczynnym oczekiwaniem od rana.
Według pierwotnego planu eksperyment miał być przeprowadzony za dnia, a zadaniem nocnej zmiany byłoby jedynie czuwanie nad systemem chłodzenia wyłączonego już reaktora. Dlatego też pracownicy, którzy rozpoczęli pracę o północy, nie byli przygotowani na napotkane warunki, a przekazane im opisy procedur pełne były ręcznych poprawek i skreśleń. Szefem zmiany nocnej był Aleksander Akimow, a operatorem odpowiedzialnym za obsługę reaktora Leonid Toptunow, młody inżynier z niewielkim stażem pracy (ok. 3 miesięcy).
Początkowo rozpoczęto redukcję mocy cieplnej reaktora z nominalnej 3,2 GW do założonej 0,7–1,0 GW. Jednak o godzinie 00:28, podczas próby przejścia z systemu lokalnego (LAR) na globalną regulację automatyczną (AR), moc reaktora gwałtownie spadła do zaledwie około 30 MW. Trudno jednoznacznie przypisać to błędowi starszego inżyniera sterowania reaktorem (Leonida Toptunowa) - analiza zapisów z tego dnia wskazuje bowiem awarię samych obwodów pomiarowych automatycznych regulatorów. W obliczu usterki i postępującego zatrucia reaktora ksenonem, Toptunow celowo użył przycisku szybkiej redukcji mocy, aby zrównoważyć sygnały i odzyskać kontrolę nad automatyką.