W rezerwie i naprawach znajdowało się dodatkowo około pięćdziesięciu maszyn. thumb|Rozbity samolot P-23B Karaś w Łęcznej 2 września 1939 jeden PZL.23B z 21 eskadry bombowej zbombardował fabrykę w Oławie, dokonując pierwszego ataku bombowego na terytorium Niemiec w II wojnie światowej. 4 września samotny Karaś z 51 eskadry rozpoznawczej ostrzelał i obrzucił bombami niemiecki pociąg przewożący uzbrojenie i sprzęt wojskowy na dworcu w Białej Piskiej na terenie Prus Wschodnich. 20 maszyn rozbiło się podczas startów i lądowań w trudnych warunkach lotnisk polowych. Znaczna część maszyn rezerwowych została zniszczona podczas bombardowania lotnisk w Krakowie i Poznaniu w pierwszych dniach wojny. Łącznie zniszczeniu uległo prawie 90% „Karasi”. Załogi Karasi zestrzeliły: 2 zwiadowcze maszyny Henschel Hs 126, 2 Bf 109 i 1 balon obserwacyjny.
Jedenaście PZL.23B i około dwudziestu PZL.23A zostało ewakuowanych do Rumunii, gdzie zostały internowane przez tamtejsze władze, a później przejęte przez lotnictwo rumuńskie, w szeregach którego wzięły udział w walkach przeciwko ZSRR. Żaden z samolotów nie powrócił do kraju po wojnie, a wszystkie ocalałe maszyny zostały złomowane.