W latach 1994 i 1995 dwukrotnie tryumfował w finałowym turnieju K-1, stając się jedną z największych gwiazd tej organizacji. Sukces ten powtórzył jeszcze w roku 1998. Zasłynął wtedy znokautowaniem wszystkich trzech rywali (kolejno Masaaki Satake, Mike Bernardo, Andy Hug) w pierwszych rundach, wygrywając turniej w rekordowym łącznym czasie 6 minut i 43 sekund. Rekord ten został pobity w 2009 roku przez Semmy’ego Schilta.

Następne lata nie były udane dla Aertsa, który trapiony kontuzjami był zmuszony do wycofania się z wielu turniejów. Na udział w kolejnej walce o tytuł mistrza K-1 musiał czekać aż do 2006 roku, kiedy dotarł do finału, startując jako zawodnik rezerwowy (po wycofaniu się Remy’ego Bonjasky’ego). Przegrał jednak przez decyzję z broniącym tytułu Semmym Schiltem. Obaj spotkali się ponownie w finale następnego roku. Tym razem Aerts przegrał w pierwszej rundzie przez techniczny nokaut z powodu kontuzji kolana.