Amelia i George dołączyli do jego pułku, a następnie wraz z Josem i innymi oficerami pojechali pod Waterloo. Żołnierze dobrze się bawili, George flirtował z Rebeccą, a jego żona czuła się coraz bardziej nieszczęśliwa i samotna. Pułk wyruszył na bitwę z Napoleonem, zostawiając Amelię w rozpaczy po rozstaniu z mężem. Podczas spotkania z dawną przyjaciółką, Rebeccą, robiła jej wyrzuty i miała pretenesje o próbę odebrania jej ukochanego męża. George zginął podczas bitwy. Becky i Rawdon wyjechali do Paryża, gdzie urodził się ich syn, Rawdon, którym niewiele interesowała się jego matka. Także Amelia urodziła syna, również nazwanego imieniem ojca. Wróciła do domu rodziców, gdzie często odwiedzał ją Dobbin, chrzestny małego George’a. Crawleyowie wrócili z Paryża i zamieszkali w Anglii, żyjąc dostatnio przy rocznym dochodzie równym zero. Żyli dobrze się bawiąc, nikomu nie płacąc i powiększając swoje długi. Amelia z synem i rodzicami żyła bardzo ubogo, otrzymując jedynie pensję wdowią oraz pomoc od Dobbina. Gdy George miał już kilka lat, stary Osborne, który nie utrzymywał żadnych kontaktów z wdową po jego synie i wnukiem, zaproponował, że przejmie opiekę nad chłopcem, zabierze go do siebie i uczyni dziedzicem.