22 lipca 1942 roku wraz z rodziną został wysiedlony z Grodźca i wraz z pozostałymi 300 inteligenckimi rodzinami z Zagłębia był wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec.

Wspomnienie rodziny Ostrowskich z Grodźca (Stefana Ostrowskiego jego żony Rozalii i córki Krystyny):

Po wybuchu drugiej wojny światowej Niemcy zaproponowali Stefanowi Ostrowskiemu pracę w charakterze tłumacza dla Rzeszy. Odmówił on współpracy z Niemcami i dlatego też został wraz z rodziną zesłany na roboty do Niemiec. Krystyna Ostrowska mówiła, że pewnej nocy do ich mieszkania, gdzie mieszkał Stefan z żoną Rozalią i córką Krystyną przyszło Gestapo. Kazali im spakować się, dali im tylko godzinę na zabranie najpotrzebniejszych rzeczy. W drodze, w pociągu, Ostrowscy poznali rodzinę Chlebowskich – rodziców i nastoletniego syna Cezarego. Obydwie rodziny zaprzyjaźniły się ze sobą. Krystyna była pod tak wielkim wrażeniem spokojnego charakteru i niezwykłej uprzejmości młodego chłopca Cezarego Chlebowskiego, że postanowiła, że jeżeli kiedykolwiek będzie miała syna, nazwie go Cezary. Po kilku dniach pobytu w Niemczech, Stefan, z racji tego, że dobrze znał język niemiecki, poznał strażnika obozu, który pomógł w uwolnieniu rodzin Ostrowskich oraz Chlebowskich.