W kilku NRD-owskich miejscowościach ludzie szturmowali dworce, aby dostać się do pociągów – doszło do starć z policją ludową, która starała się do tego nie dopuścić.
W NRD rozpoczęły się masowe demonstracje przeciwko rządom Ericha Honeckera (który po powrocie do zdrowia ponownie wziął w swoje ręce ster państwa) zwane demonstracjami poniedziałkowymi, organizowane przez powstające ugrupowania opozycyjne. Podczas obchodów 40-lecia NRD, 7 października, doszło we wschodnim Berlinie do wystąpień, stłumionych przez policję i służbę bezpieczeństwa. Dwa dni później protesty ogarnęły cały kraj, a w Lipsku demonstrowało 70 tysięcy osób. Tym razem polecenie stłumienia wystąpień wszelkimi środkami (łącznie z użyciem broni), jakie nadeszło z Berlina, nie zostało wykonane przez miejscowe władze. W kolejnych dniach napięcie nie opadało. Wobec wydarzeń w Europie i ZSRR (tzw. Jesień Ludów) oraz po utracie poparcia w samym Komitecie Centralnym SED, Erich Honecker 18 października zagroził dymisją, która (prawdopodobnie wbrew jego planom), została przyjęta. Nowym sekretarzem został Egon Krenz – do tej pory prezentujący stanowisko konserwatywne, jednak zadeklarował chęć rozmów z opozycją.