1300-1600, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006, s. 201.. Afram, gubernator Damaszku, postawił przed Barakiem dzikiego strusia, którego ten miał w jednej chwili oswoić. Po nieudanej próbie przybycia do Egiptu Barak Baba i jego towarzysze krążyli pomiędzy Damaszkiem i Jerozolimą, aż w końcu powrócili do Iranu.

W następnym roku przeciwko Ilchanidom zbuntowali się mieszkańcy Gilanu i Barak Baba został wysłany z misją pomocy przy zaprowadzaniu porządku. W pobliżu miasta Lahidżan jego grupa napotkała buntowników, którzy, tytułując go Szejkiem Mongołów, zaczęli oskarżać o służenie wrogom muzułmanów, a następnie zabili. Ci z jego towarzyszy, którzy przeżyli atak, zabrali jego kości i pochowali je w stolicy Oldżajtu Soltanije.

Po śmierci Baraka Baby Oldżajtu zbudował przytułek dla jego zwolenników, na który przeznaczał po pięćdziesiąt dinarów dziennie. Zarządzali nim następcy Baraka, zaś jego liczni naśladowcy pojawili się także w Anatolii. Barak Baba pozostawił po sobie niewielki zbiór lakonicznych i enigmatycznych powiedzeń w języku kipczackim, które w blisko pięćdziesiąt lat po jego śmierci zostały opatrzone komentarzem napisanym w wyrafinowanym perskim przez sufickiego poetę Kutba ad-Alawiego. W jego interpretacji krypto-szamanistyczny sufizm Baraka Baby niewiele różnił się od ortodoksyjnego sufizmu sunnickiego.