Po miesięcznym pobycie, podczas którego szkolono żołnierzy i uzupełniano broń maszynową, odszedł na linię demarkacyjną polsko-czeską i 4 października zajął odcinek od Mostów na przełęczy Jabłonkowskiej do granicy niemieckiej w Czerwinie przy ujściu Olzy do Odry. Pułk utworzył tam trzy zgrupowania: pododcinek północny – frysztacki, środkowy – cieszyński i południowy – jabłonkowski. Celem ich było zamknięcie pasa demarkacyjnego oraz ewentualna obrona przed napadem Czechów. Poza strzeżeniem granicy pułk stał się pionierem polskiej myśli i ducha u miejscowej ludności. Przygotował w ten sposób podłoże do przyszłego plebiscytu. Wysiłek ten nie był wcale mniejszy od samej służby, która była bardzo ciężka podczas ostrej zimy i fatalnych warunków.

Chrzest bojowy pułku na froncie wołyńskim Pobyt w Równem2 lutego pułk przekazał odcinek na linii demarkacyjnej milicji śląskiej. Po zebraniu się wszystkich batalionów w rejonie Białej, pułk przegrupował się marszem pieszym do Krakowa. W tym czasie dowództwo pułku objął mjr Aleksander Zawadzki. W Krakowie pozostał kilka dni, w czasie których uzupełniał braki, a następnie został przewieziony transportem kolejowym na front przeciwsowiecki. Poszczególne bataliony zostały wyładowane w Równem 28 lutego, gdzie pułk pozostał jako odwód frontu wołyńskiego.