W 1918 r. Cingria osiadł w Paryżu, gdzie zainteresowały go ówczesne nurty awangardowe w sztuce: surrealizm, dadaizm czy kubizm i gdzie szybko zadzierzgnął bliskie stosunki z takimi postaciami francuskiej literatury, jak Jean Cocteau, Max Jacob, Jean Lurçat, Paul Claudel czy Marcel Jouhandeau, którzy uznawali go za równego sobie. Jean Paulhan otworzył przed nim łamy "La Nouvelle Revue française", w której Cingria w latach 30. XX w. redagował swe błyskotliwe kroniki. Jego artykuły, felietony czy mniejsze szkice stanowią swoiste relacje z przemyśleń, lektur, spotkań, a także z bardzo wielu wypraw rowerowych po drogach i dróżkach Francji i Nawarry. Część z nich ukazała się później w tomach "Stalactites" (1941) i "Bois sec bois vert" (1948).

Powróciwszy w czasie II wojny światowej do Fryburga, odkrył na nowo Szwajcarię jako kraj niespodziewanie ożywczy i inspirujący. Kilkuletni pobyt w tym kraju zaowocował tomami "Le Parcours du Haut Rhône" (1944), "Florides helvètes" (1944) i "Musiques de Fribourg" (1945). Jednocześnie Cingria kontynuował studia nad swym ulubionym średniowieczem i jego kulturą, a zwłaszcza dziełami ówczesnych poetów i muzyków – trubadurów i truwerów. Zainteresowania te pozwoliły mu wydać "La Civilisation de Saint-Gall" (1929), "Pétrarque" (1932) i "La Reine Berthe" (1947).