Osoby fizyczne (a więc – pracownicy etatowi) muszą zaś płacić podatek progresywny wg progów 18% i 32% (od 2009 roku). Samozatrudnieni bez względu na dochody ponoszą także stałe opłaty na ZUS. W 2015 opłaty te były na drugim miejscu co do wysokości w Unii Europejskiej, a w większość krajów nie ma opłat takiego rodzaju. Podstawa tych opłat to 60% przeciętnego wynagrodzenia, co w porównaniu do zatrudnienia na etacie w przypadku osób mniej zarabiających jest bardziej kosztowne, a w przypadku osób więcej zarabiających opłaty te są niższe.
Minusem dla pracobiorcy jest natomiast na pewno mniejsza stabilność zatrudnienia oraz konieczność prowadzenia księgowości. Przy pracy na samozatrudnieniu należy pamiętać również, że w sensie prawnym osoba wykonująca usługę nie jest pracownikiem. Nie obowiązuje ją prawo pracy oraz zleceniodawca nie jest za nią odpowiedzialny. Nie musi wysyłać pracownika na szkolenia BHP oraz nie przysługują np. dotacje na okulary korekcyjne. Samozatrudnionym nie przysługuje również prawo do urlopu wypoczynkowego, opłacają również niższe składki ZUS, co ma wpływ na wysokość ich przyszłej emerytury. Te niedogodności mogą być jednak zrekompensowane w umowie w sposób ustalony ze zleceniodawcą.