Mgławice nieustannie rozszerzają się (z prędkością około 20 km/s) i po krótkim (jak na skale astronomiczne) czasie (10 tys. lat) rozmywają w ośrodku międzygwiazdowym, przestają świecić i przestają być widoczne.
thumb|250px|NGC 7293. Zdjęcie wykonane w 2004 roku Pierwotna materia Wszechświata zawierała niemal wyłącznie wodór i hel, gwiazdy przetwarzają w swych wnętrzach pierwiastki lżejsze (takie jak wodór i hel), na cięższe, zwane w astronomii metalami (takie jak węgiel, tlen). Wyrzucanie materii przez gwiazdę powoduje zasilanie materii międzygwiazdowej w pierwiastki cięższe od wodoru i helu.
Mgławice planetarne nie świecą światłem białym – jak gwiazdy. W ich widmach widoczne są tylko pojedyncze linie.
Nazwa mgławica planetarna może być nieco myląca, ponieważ ten typ mgławicy nie ma nic wspólnego z planetami. Dawniej astronomowie kierując się wyłącznie zaobserwowanym kształtem, uznali te obiekty za podobne do małej jasności tarcz odległych planet, jak Urana czy Neptuna.