W połowie 1950 został skazany w trybie administracyjnym przez trybunał Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej na 25 lat obozu pracy. Zarzuty dotyczyły jego zaangażowania w kierowanie obozami jenieckimi w 1939 i „działalności antyradzieckiej” podczas powstania warszawskiego, a także służby w jednostce, która miała popełnić zbrodnie wojenne. W sierpniu 1950 został zesłany do Stalingradu, gdzie pracował przy odbudowie miasta i nad ukończeniem kanału Wołga–Don. W listopadzie 1950 odwiedził go Leon Warm-Warczyński, który powiadomił Szpilmana o losie Hosenfelda. Szpilman próbował następnie uzyskać zwolnienie Hosenfelda poprzez członka Komisji Wojskowej Biura Politycznego KC PZPR Jakuba Bermana, który oświadczył mu, że pomoc byłemu szpiegowi przetrzymywanemu w ZSRR wykracza poza możliwości polskich władz. W czerwcu 1952 stan Hosenfelda pogorszył się na tyle, że musiał podyktować kartkę do rodziny. W sierpniu 1952 Hosenfeld zmarł z powodu .

Upamiętnienie W sierpniu 1989 jego syn Helmut, urodzony w 1923 r., dzięki Czerwonemu Krzyżowi zdołał ustalić dokładne miejsce pochówku ojca.